Forum kultura i wierzenia Strona Główna kultura i wierzenia



Huculszczyzna - prawdy i mity

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum kultura i wierzenia Strona Główna -> wierzenia wiara i kultura słowian
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
JerryKeey




Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

 PostWysłany: Śro 8:05, 19 Kwi 2006    Temat postu: Huculszczyzna - prawdy i mity Back to top

Huculszczyzna - prawdy i mity


Justyna Cząstka i Piotr Kłapyta 01 kwietnia 2006 13:00
za [link widoczny dla zalogowanych]


Huculszczyzna jest dla wielu ludzi słowem magicznym, synonimem utraconej arkadii na południowo-wschodnich kresach Rzeczypospolitej. Dla Polaków i Ukraińców była miejscem natchnienia twórczego, wypoczynku i kształtowania kultury. Aby zrozumieć ten fenomen należy zapoznać się z mechanizmami kulturowymi które ją ukształtowały i zmieniały.


Huculszczyzna jeszcze na początku XX wieku była krainą nieznaną, na wpół legendarną, otoczoną opowieściami o opryszkach, molfarach i magii. Kultura huculska zawdzięcza swój autentyzm i swoistość długiej izolacji tego terenu. Wynikała ona przede wszystkim z warunków naturalnych Karpat Wschodnich, które jeszcze w XIX wieku były górami niemal pierwotnymi.

W kulturze duchowej i materialnej zachowało się wiele elementów świadczących o bałkańskim ich rodowodzie. Najprawdopodobniej Huculi jako grupa etniczna ukształtowali się przez zromanizowanie ludności rusińskiej przez napływających z południa (Bałkany, Rumunia) wędrownych pasterzy wołoskich. Pośród wszystkich grup górali ruskich zamieszkujących Karpaty Ukraińskie, Huculi posiadają najwięcej wpływów wołoskich. Przejawiają się one w nazewnictwie, folklorze i sposobie gospodarowania, który od wieków oparty był na pasterstwie i leśnictwie.

Człowiek gospodarował jedynie w najbardziej dostępnych miejscach: w dnach dolin i na górskich połoninach w okresie letnim. Huculi byli społecznością hermetyczną, które łączyła wspólna tradycja, trudne warunki życia oraz dążenie do samowystarczalności. Tylko niektórzy ze społeczności wiejskiej (opryszki, kupcy i pasterze) opuszczali na dłużej wieś i kontaktowali się z szerszym światem. Ograniczało to możliwość przenikania obcych wpływów kulturowych. W tym okresie powszechnie posługiwano sie białą i czarną magią, wierzono w moc „zamówienia” i molfarów (czarowników).

Był to swoisty fenomen pomimo tego ze Huculi byli wyznawcami prawosławia, chodzili do cerkwi i obchodzili święta zgodnie z kalendarzem liturgicznym, to jednakowo ważne były w ich duchowości święta, obrzędy i zabiegi wywodzące sie z czasów pogańskich (Noc Iwana Kupały, Święto Gromowe i inne). Te dwie praktyki chrześcijańska i pogańska często funkcjonowały razem ze sobą przykładem może być zachowany do dzisiaj zwyczaj pogrzebowy przyczepiania małych kołaczy do świec jako pokarm dla zmarłej duszy. Magia stanowiła dla Hucułów pomoc w okiełznaniu dzikiej natury, dawała władzę nad zjawiskami niezrozumiałymi i pozwalała zrozumieć istniejącą rzeczywistość i zapanować nad nią. Najwierniejszy obraz tych czasów daje epopeja S. Vincenza „Na Wysokiej połoninie,”a szczególnie tom I pt. „Prawda Starowieku” będący największą skarbnicą wiedzy o obyczajach i życiu Hucułów.

W czasach kiedy te Ziemie należały do Jaśnie Wielmożnego Cesarza rezydującego w Wiedniu kraina ta należała do najbardziej odległych i niedostępnych w całej C.K. Monarchii. Ciekawość ludzka sprowadziła tutaj najpierw naukowców (B. Hacquet, W. Pol, F. Kaindl), potem podróżników poszukujących w Karpatach przygody i wrażeń.

Przełomem w podróżach na Huculszczyznę było poprowadzenie linii kolejowej w poprzek Karpat łączącej Stanisławów z węgierskim Sygietem Marmaroskim w 1894 r. Połączono wtedy z resztą cywilizowanego świata nieznane nikomu wtedy wioski huculskie: Worochtę, Mikuliczyn, Jaremcze i Jasinie. Kolej żelazna przyniosła ze sobą letników, kuracjuszy, narciarzy i miejski styl życia. We wsiach doliny Prutu coraz rzadziej dostrzegano to co było powszechne w innych częściach Huculszczyzny - Hucułów jadących konno.

To właśnie we wsiach doliny Prutu najstarsze obyczaje, strój i architektura zaczęły powoli zanikać na rzecz bezstylowej tandety. Szczególnie te tendencje zaznaczyły sie w sztuce huculskiej, rzeźbie i rękodziele ludowym. Obok tradycyjnych wytwórców dbających o zachowanie starych, tradycyjnych wzorów szybko pojawili sie tacy dal których najważniejszy był szybki zysk. Już w przewodnikach dla turystów z lat 30.odnajduje sie przykłady takich działań. Letnicy rzadko zwracali uwagę na autentyzm wyrobów zamawiając je według swego widzimisię, przez to zmieniły się kształty, barwy i styl zdobienia. Turystyka była impulsem który spowodował wzbogacenie się tutejszych mieszkańców, aktywizację ich przedsiębiorczości i poprawę warunków bytu.

Dla przedstawicieli starszego pokolenia wspomnienie Huculszczyźnie lat międzywojennych przywołuje rozmaite obrazy. Dla turystów, którzy w tych latach przemierzali płaje i ścieżki najwyższych gór Huculszczyzny – Czarnohory kraina ta kojarzy się z szumem wiatru na bezkresnych połoninach, dzikimi górami ciągnącymi sie po horyzont i smakiem zimowych „wyryp” narciarskich urozmaicanych wyciem wilków w czasie nocnych powrotów do cywilizacji. Inaczej widzieli ją letnicy i kuracjusze wypoczywający w uzdrowiskach nad Prutem (Worochta, Tatarów, Jaremcze i Delatyn) i kurujący się żentycą w Żabim. Dla nich Huculszczyzna była górską krainą lasów i połonin, zamieszkałą przez ciekawy i gościnny lud. W latach międzywojennych na Huculszczyznę przyciągały te dwie atrakcje: dzika, górska, pierwotna przyroda Karpat oraz równie pierwotny lud – Huculi.

Okres międzywojenny był dla Huculszczyzny „okresem złotym”, czasem największego prosperity. We wsiach dostrzeżono dobrodziejstwa turystyki, budowano pensjonaty, wille i hotele. W górach dzięki działalności Towarzystwa Tatrzańskiego powstała gęsta sieć, zawsze ludnych szlaków i schronisk. Powstawało wiele publikacji popularyzatorskich, przewodników i informatorów zaznajamiających z urokami tej ziemi. Huculszczyzna była obok Tatr i małego skrawka wybrzeża Bałtyku główny obszar wypoczynku wakacyjnego doczekała się przez to miana „drugiego Zakopanego”.

Tragiczne wydarzenia wojenne zburzyły wszystko co stanowiło o obrazie tej krainy w świadomości Polaków. Z dymem poszły pensjonaty i schroniska zniszczono wszystkie polskie ślady. Huculszczyzna została odcięta granicą Imperium, która miała dzielić wiecznie. Czas wojny stanowi największą cezurę w dziejach Huculszczyzny. Zmianie uległo wszystko: władza, państwowość, stosunki społeczne, poziom życia a nawet krajobraz. Góry opustoszały, nie znano pojęcia turysta, w jednych miejscach przyroda odzyskała swój pierwotny wygląd, w drugich ogołocono ją zupełnie. Ekstensywna, planowa gospodarka wymusiła powstanie kołchozów tam gdzie od wieków gospodarowano z poszanowaniem praw natury. Odebrano Hucułom ziemię i zabroniono „życia po staremu” zamykając cerkwie i szykanując podejrzanych.

Przemiany lat 90-tych zakończyły ten koszmar, wolność powoli wkroczyła na Huculszczyznę. Współcześnie obszar ten jak żaden inny na Ukrainie stoi przed wielką szansą rozwoju, ale narażony jest jednocześnie na zgubny wpływ zmian niesionych przez globalizację. Największe bogactwo kulturowe, zachowane przez długą izolacje tego regionu: tradycyjny sposób życia, obrzędy, żywy folklor mogą zostać na zawsze utracone. W kulturze narodowej Ukrainy Huculszczyzna pełni podobną funkcję jak Podhale i Tatry w kulturze polskiej. Dla przybywających tutaj Ukraińców Huculi stanowią nieco zagadkową grupę mówiącą innym dialektem,

Zawikłana, trudna historia tego terenu i przemiany społeczno-kulturowe spowodowały, że Huculszczyzna nie jest dziś taką sama jak przed wiekiem. Wciąż wielką atrakcją i bogactwem tej ziemi są Karpaty. Wyższe i znacznie dziksze niż pasma położone po polskiej stronie. Poza najbardziej obleganymi wierzchołkami Howerli i Popa Iwana, niemal puste a przez to wymagające dużego doświadczenia turystycznego. W Karpaty Wschodnie wkroczyła już niestety „pseudoturystyka dla nowobogackich” z firmami oferującymi za grube pieniądze: spływy pontonowe Czeremoszem, paintball itp. Głównym marzeniem jest dla nich pasmo Czarnohory pocięte siecią wyciągów narciarskich z hotelami w każdej huculskiej wsi. Niestety nie jest to przesadzona wizja gdyż na Ukrainie borykającej się obecnie z problemami gospodarczymi panuje bieda, a ludzie szukają rozpaczliwie możliwości szybkiego zarobku.

Największe zmiany zaszły w dolinach, centrum Werchowyny –„stolicy Hucułów” przypomina już miasto z blokami i sklepami i z... kafejką internetową. Trudno wymagać aby Huculszczyzna na zawsze pozostała żywym skansenem. Pomimo negatywnych skutków przemian kulturowych obszar ten nadal można nazwać europejskim reliktem kulturowym.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum kultura i wierzenia Strona Główna -> wierzenia wiara i kultura słowian Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach